Piątek, 23 sierpnia, wieczorem 39-latek zapamięta na długo. Przy ul. Okulickiego w Stalowej Woli został niezwykle brutalnie pobity. Do napaści doszło nieopodal wieżowca stojącego obok przejazdu kolejowego. Tam trzech mężczyzn, w tym dwóch braci, z czego jeden niedawno wyszedł z więzienia, zaatakowało mężczyznę, świeżo upieczonego ojca.
Partnerka poszkodowanego już wcześniej kilka razy była zaczepiana przez bandytów, bała się wyjść z domu, a przecież maleńkie dziecko potrzebuje spacerów.
Atak zarejestrował monitoring, który pokazał policjantom ze szczegółami, jak do niego doszło. Jeden z napastników, jak w amoku, okładał swoją ofiarę metalową rurą. Wszyscy bili do krwi, leżącego. Cały posiniaczony doznał rozległych obrażeń. Kość ze złamanej nogi przebiła skórę. Zakrwawionego mężczyznę, który był w szoku, uratowały przypadkowe osoby, które odważyły się zainterweniować i wezwać pomoc. Mężczyzna trafił do szpitala, gdzie przebywa na intensywnej terapii.
Dzięki monitoringowi nie ma wątpliwości, kim są sprawcy. Obecnie przebywają w areszcie, a do sądu prokuratura skierowała wniosek o tymczasowe więzienie. Są niezwykle niebezpieczni. Za takie przestępstwo - spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu i to jeszcze w recydywie - grozi do 15 lat bezwzględnego więzienia.