Protest pod hasłem: "Dosyć słów, teraz czyny!" odbędzie się równocześnie w 25 miastach w kraju. Jest to zorganizowany manifest, który ma zwrócić uwagę ludzi na problem dotyczący zmian klimatycznych, jakie zachodzą na naszej planecie. To nie pierwszyzna dla rzeszowskiej młodzieży.
Rzeszowianie strajkowali już w maju i we wrześniu. We wrześniu na młodzieżowy strajk przyszło ponad 200 osób. Protestujący spotkają się o godzinie 12:00 w Parku Jedności Polonii z Macierzą i potrwać ma dwie godziny. Na facebookowym evencie swoje zainteresowanie zadeklarowało już 300 osób.
Strajk młodzieżowy ma być całkowicie apolityczny - uczestnicy proszą, aby zainteresowani nie przynosili logotypów oraz flag partii i organizacji politycznych. Wybór czasu akcji akurat w Black Friday jest nieprzypadkowy - dla Młodzieżowego Strajku Klimatycznego ma być to - "symbol destrukcyjnej działalności człowieka, która dąży jedynie do chwilowego zysku."
Dlaczego strajk zostaje ponowiony? Organizatorzy piszą:
Po wrześniowej mobilizacji zdecydowana większość partii tworzących nowy parlament, podpisała nasze postulaty, jednocześnie zobowiązując się do ich realizacji. Tak jak zapowiadaliśmy - nie wystarczą nam obietnice i puste słowa. Kryzys klimatyczny musi być priorytetem parlamentu, bez względu na jego skład - z tego powodu nawet świeżo po wyborach, oczekujemy od jego nowych członków natychmiastowych i zdecydowanych działań. Polska jest jednym z największych trucicieli w Europie, a mimo to nadal nie ma wystarczająco ambitnych planów na wyzerowanie (netto) emisji gazów cieplarnianych. Tydzień po proteście, 6 grudnia, odbędzie się kolejny szczyt - COP25 w Madrycie, jednak co z tego, że podpisywane będą coraz to nowe umowy międzynarodowe, jeżeli zawarte w nich ustalenia nie będą realizowane?
