Nasłał policjantów na policjantów. Myślał, że napadają na kantor [MAPA]

  • 24.01.2020, 14:40
  • DJ
Nasłał policjantów na policjantów. Myślał, że napadają na kantor [MAPA] Fot. Archiwum Zdjęcie podglądowe. Policja została postawiona na nogi do rzekomego napadu na kantor.

Podziel się:

Oceń:

Cała policja w mieście została postawiona na nogi, bo ktoś zgłosił napad z bronią palną na kantor. Okazało się jednak, że rzekomymi przestępcami byli... policjanci w cywilu.

To w tym miejscu miało dojść do napadu na kantor


W czwartek 23 stycznia około godziny 21:00 dyżurny rzeszowskiej komendy odebrał zgłoszenie o tym, że w okolicach kantoru kręcą się podejrzani ludzie z bronią palną. Dyżurny zadysponował wszystkich policjantów, którzy byli w pobliżu. W końcu takie zgłoszenie to poważna sprawa. Problem polega na tym, że... żadnego napadu nie było, to pomyłka.

Wczoraj Rzeszów huczał od plotek, obaw, podejrzeń, co do policyjnej obławy na ul. Asnyka. Teren na szerokości ul. Asnyka i al. Piłsudskiego miał być zasypany policjantami. Zaniepokojeni mieszkańcy spekulowali, że mogło dojść do ataku nożownika. Ktoś miał słyszeć wystrzały z broni palnej. Wszystko to okazało się jednak nieprawdą. Patrole, które zostały wysłane do napadu na kantor, natrafiły zamiast na przestępców, to na... innych policjantów, po cywilnemu.

Okazało się, że nieumundurowani policjanci operacyjni wykonywali w tym rejonie swoją pracę. To mógł być powód pomyłki.

- Tam się nic nie stało. Nie wiem, jak doszło do tej pomyłki, ktoś zgłosił napad z bronią na kantor. Na ul. Asnyka jednak nieumundurowani policjanci operacyjni przeprowadzali czynności, które zupełnie nie były powiązane ze zgłoszeniem. Najprawdopodobniej zostali oni wzięci za przestępców. Być może ktoś zauważył broń, trudno jest gdybać w tej kwestii. Idąc tym tropem, możemy uznać to za nieuzasadnione wezwanie policji, ale nie prowadzimy czynności z tym związanych. Zgłoszenie o uzbrojonych mężczyznach nałożyło się na inne, które działo się w pobliżu. To wywołało poważne zamieszanie, mając takie zawiadomienie, dyżurny wysłał wszystkie siły jakie miał dostępne w rejonie. Napad na kantor absolutnie się nie potwierdził. Przez jakiś czas, policjanci sprawdzali okolicę, czy jest coś na rzeczy. Nic takiego nie miało jednak miejsca. 

- mówi Adam Szeląg, oficer prasowy KMP w Rzeszowie.

A co z wystrzałami, które słyszeć mieli mieszkańcy Rzeszowa? Oficer prasowy rzeszowskiej policji w rozmowie z nami wszystkiemu zaprzecza. Twierdzi, że nic takiego się nie potwierdziło. Oczywiście, widząc uzbrojonych mężczyzn, osoba, która zgłosiła potencjalne zagrożenie zareagowała prawidłowo i nie ma sensu jej obwiniać o zaistniałą sytuację. Zwłaszcza teraz, kiedy na terenie naszego województwa wydano ostrzeżenie przed zagrożeniem terrorystycznym. Zobacz:

Na szczęście sprawa szybko się wyjaśniła i nikomu nie stała się krzywda. Trzeba reagować na podejrzane sytuacje i zgłaszać potencjalne zagrożenie policji. Warto przy tym jednak zachować zimną krew, żeby nie popaść w panikę. 

DJ

Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

:o
:o 30.01.2020, 11:40
No i dobrze, lepiej zareagować w nadmiarze niż wcale. Co gdyby to był naprawdę napad?

Pozostałe