Około godziny 12:00 na terenie Politechniki Rzeszowskiej pojawiły się cztery wozy strażackie na sygnale. Otrzymali oni zgłoszenie - automatycznie. W jednym z akademików Politechniki Rzeszowskiej włączył się system przeciwpożarowy. Na miejscu okazało się jednak, że... studenci przypalili jedzenie.
- Zgłoszenie zostało wysłane z monitoringu odnośnie pożaru. Na miejscu okazało się, że studenci przypalili potrawę na kuchence i włączyła się czujka. Na miejsce pojechały cztery zastępy. Działania polegały na wejściu do akademika i odnalezieniu pomieszczenia, które zostało lekko zadymione. Odłączone zostało źródło ognia - czyli kuchenka i przewietrzone zostało pomieszczenie.
- mówi Grzegorz Wójcicki, rzecznik prasowy KM Państwowej Straży Pożarnej w Rzeszowie.
Nikt nie zgłosił zawiadomienia, straż otrzymała je automatycznie. Nic nikomu się nie stało - to będzie dla studentów nauczką na przyszłość, aby lepiej pilnowali gotowanych potraw.