Żegnaliśmy Szymonka w Rzeszowie. Nieudolne śledztwo w sprawie jego śmierci? 

  • 2 dni temu, 05:11
  • ms
Żegnaliśmy Szymonka w Rzeszowie. Nieudolne śledztwo w sprawie jego śmierci? Fot. Szymonkuwalcz Wydarzenie jest zgromadzeniem spontanicznym, może wziąć w nim udział każdy, kto chce zjednoczyć się w ciszy i modlitwie za małego Szymonka.

Podziel się:

Oceń:

Tak jak już pisaliśmy, Podkarpacie nadal żyje sprawą Szymonka z Radomia. Kiedy zbliżał się pogrzeb chłopca, mieszkanka stolicy województwa zorganizowała Ostatnie pożegnanie Dzielnego Wojownika Szymonka. Batalia tym razem o prawdę, jak podkreśla rodzina chłopca, rozpoczęła się na nowo. Po pierwszych przesłuchaniach jest... przerażona! Zaczyna przychodzić bezsilność i brak wiary w rzetelne rozwiązanie sprawy przez polski wymiar sprawiedliwości.

AKTUALIZACJA, 19 listopada

Wielu rzeszowianom bliski jest temat Szymonka z Radomia. Emocje po jego odejściu powoli opadają, ale nie wszyscy potrafią się pogodzić z jego śmiercią. Również w Rzeszowie i innych podkarpackich miastach. Korso24 od wielu miesięcy wraca do tego tematu. Co dziś wiemy?

Tyle, co rodzina - czyli NIC. Co to oznacza?

- Nie mamy dla Was dobrych wieści niestety. Wielu z Was dopytuje się o sprawę, jednak my sami nic nie wiemy. Wszystko jest przeciągane w czasie, zarówno wyniki, jak i przesłuchania stron. Pomału tracimy nadzieję, patrząc na to wszystko, co się wokół nas dzieje. We wszystkich zadanych przez nas pytaniach mamy jedną i tę samą odpowiedź. Mianowicie czekanie: na wyznaczenie terminów przesłuchań, na wyznaczenie terminów opinii biegłych sądowych, czekanie na podjęcie jakichkolwiek decyzji, czekanie na wyniki, które w dalszym ciągu nie zostały nam przekazane czekanie i czekanie. Nie wiem, czego się spodziewaliśmy, patrząc na nieudolność, z jaką jest prowadzone nasze śledztwo

- przekazała 8 listopada ciocia Szymonka.

- Próbki naszego wojownika są zabezpieczone do badań, więc nie ma szans, aby wyniki sekcji były przerobione czy nieprawdziwe. Niestety w dalszym ciągu nie znamy ich treści i nie znamy wyników nadań przeprowadzonych na próbce krwi pobranej po porodzie. Na dzień dzisiejszy, po prawie 5 miesiącach nie mamy zupełnie nic

- dodała jego ciocia, która nie kryje, że rodzina każdego dnia żyje w strachu, nie wiedząc czy kiedykolwiek pozna prawdę.

Do tematu będziemy wracać.

ms

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe