Do zdarzenia doszło w niedzielę (10 maja) około godz. 6, w gminie Żyraków, w rejonie autostrady.
- Dyżurny otrzymał zgłoszenie, że na drodze serwisowej płonie samochód. Skierowani na miejsce interwencji policjanci zastali już tylko wrak auta. W pobliżu spalonego mercedesa nie było nikogo, kto mógł nim jechać
- informują policjanci z KPP w Dębicy.
Wyjaśnianiem okoliczności zdarzenia zajęli się funkcjonariusze z Posterunku Policji w Żyrakowie. Z ich ustaleń wynikało, że dwóch braci, w wieku 25 i 23 lat (mieszkańcy powiatu dębickiego), urządziło sobie na drodze serwisowej plac testowy dla kupionego mercedesa.
- Kręcili autem przysłowiowe "bączki" tak zawzięcie, aż mercedes się zapalił. Mężczyźni próbowali ugasić pożar, jednak bezskutecznie, dlatego uciekli
- dodają mundurowi.
Policjanci ustalili, że mercedesem kierował 25-latek, a właścicielem auta był młodszy z braci. W poniedziałek (11 maja) kierowca został ukarany mandatem w wyskości 500 zł oraz 6 punktami karnymi za spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym.