Tarnobrzeski samorząd chce kupić kulturalne skarby warte fortunę!

  • 18.06.2020, 09:59
  • GL
Tarnobrzeski samorząd chce kupić kulturalne skarby warte fortunę! Fot. Grzegorz Lipiec Czynione są starania aby Kolekcja Dzikowska na stałe została w dawnej rezydencji rodu Tarnowskich.

Podziel się:

Oceń:

"Gra jest warta świeczki" - pojawiła się bowiem szansa na scalenie całej Kolekcji Dzikowskiej w Muzeum Historycznym Miasta Tarnobrzega. Toczą się rozmowy na linii prezydent miasta Dariusz Bożek - hrabia Jan Tarnowski, a kwota zakupu za dzieła sztuki jest astronomiczna.

Kolekcja Dzikowska jeden z najsłynniejszych i najlepszych w przedwojennej Polsce zbiorów dzieł sztuki. Przechodziła wraz z właścicielami Dzikowa dramatyczne koleje losu, walki w czasie pierwszej wojny światowej, republika tarnobrzeska, pożar zamku w 1927 roku. Rok 1939 i druga wojna światowa stanowiły, jak na razie, jej kres w Tarnobrzegu. Większość dzieł sztuki z Dzikowa, trafiło do Muzeów w Warszawie, Krakowie i Łańcucie. Część została zarekwirowana przez komunistyczne władze i dopiero od pewnego czasu wracają do Tarnowskich.

Dzięki wieloletnim staraniom Rodziny Tarnowskich, najpierw ostatniego Pana na Dzikowie, Artura Tarnowskiego, a w ostatnich latach jego syna Jana, obrazy w Kolekcji Dzikowskiej powróciły w 2015 roku jako wieloletni depozyt "do domu", tam gdzie ich miejsce: do Zamku Dzikowskiego w Tarnobrzegu. Teraz w muzeum można podziwiać 120 obrazów wybitnych malarzy, tak polskich jak i obcych. Znajdują się tu prace: Salvatora Rosy, Simone de Pesaro, Alonso Cano, Guercina, Schalkena, Thomasa Wycka, de Gryfa, Carracciego, oraz dzieła z warsztatów Rembrandta, van Dycka i Canaletta. Szczególna uwagę przyciągają obrazy polskich mistrzów: duży zbiór prac Juliusza i Wojciecha Kossaków, Rodakowskiego, Norblina i Pochwalskiego. Teraz samorząd wraz z hrabią Janem Tarnowskim czynią starania, aby kolekcja obrazów na stałe była w Tarnobrzegu. Prezydent miasta Dariusz Bożek na łamach Tygodnika Nadwiślańskiego potwierdził, że są prowadzone rozmowy z hrabią Janem Tarnowskim. Cena: za 120 obrazów i 80 miniatur - nieoficjalnie mówi się o 5 milionach złotych! Jednak wartość rynkowa takich dzieł sztuk jest większa, zatem to są tylko spekulacje. Skąd Tarnobrzeg weźmie taką sumę pieniędzy? Być może uda się znaleźć dofinansowanie w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Do sprawy na pewno będziemy wracać. 

GL

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe