Uciekł z domu. Straży granicznej mówił, że jedzie na Ukrainę [AUDIO]

  • 01.07.2019, 14:12 (aktualizacja 01.07.2019, 17:45)
  • opr. ms
na_gigancie.mp3
loadingŁaduję odtwarzacz...

Podziel się:

Oceń:

15-letni mieszkaniec Mazowsza pojawił się na przejściu granicznym w Medyce, twierdząc, że jedzie do znajomych na Ukrainie. Tak naprawdę uciekł z domu, do czego zresztą ostatecznie się przyznał przed strażą graniczną.

Zdarzenie miało miejsce w miniony piątek, 28 czerwca, w godzinach wieczornych, podczas kontroli podróżnych pieszo przekraczających granicę z Polski na Ukrainę przez przejście graniczne w Medyce.

Strażnik graniczny zwrócił uwagę na 15-letniego obywatela Polski, który do kontroli zgłosił się sam - bez opieki rodziców. Małoletni miał przy sobie paszport, który uprawniał go do przekroczenia granicy, jednak zawsze w takich sytuacjach Straż Graniczna dba przede wszystkim o dobro dziecka. Każdorazowo dokonuje bardzo szczegółowych sprawdzeń w celu wykluczenia zagrożenia dla zdrowia i życia małoletniego.

W trakcie rozmowy chłopiec wyjaśniał, że wybiera się do Lwowa na Ukrainę z zamiarem spotkania znajomych poznanych przez Internet. Ostatecznie przyznał, że uciekł z domu.

W tym samym czasie funkcjonariusze SG zatelefonowali do rodziców chłopca, którzy jak się okazało przebywali już na komisariacie Policji w Warszawie i zgłaszali zaginięcie swojego dziecka. Jeszcze tej samej nocy rodzice małoletniego zgłosili się na przejście granice w Medyce i odebrali syna.

Podobna sytuacja miała miejsce trzy miesiące temu, również na przejściu granicznym w Medyce. Wtedy, dzięki czujności Straży Granicznej bardzo szybko z powrotem pod opiekę matki powróciła 14-letnia obywatelka Polski.   

Tego typu zdarzenia na granicy występują stosunkowo rzadko, jednak reakcja funkcjonariuszy SG jest zawsze równie zdecydowana i konsekwentna jak w opisywanym przypadku.

 

opr. ms

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe