Chciał dokonać samospalenia na szpitalnym łóżku!

  • 23.09.2020, 11:37 (aktualizacja 23.09.2020, 12:21)
  • Rafał Bolanowski
Chciał dokonać samospalenia na szpitalnym łóżku! fot. Archiwum Zdjęcie poglądowe: potwierdziły się plotki o próbie samospalenia.

Podziel się:

Oceń:

Pożar w Szpitalu Powiatowym w Strzyżowie miał miejsce w nocy z 6 na 7 września po północy. Pierwsze nieoficjalne doniesienia, jakoby to pacjent placówki doprowadził do pożaru, okazały się prawdą. Śledztwo prowadzi Prokuratura Rejonowa w Strzyżowie.

68-letni Marian M. od momentu przyjęcia na oddział sprawiał problemy pracownikom szpitala. Leżał na sali chirurgicznych, był agresywny i nie stosował się do poleceń personelu. Zdecydowano o tym, że pacjent zostanie przypięty do łóżka pasami, jednak nie zupełnie. Miał wolną jedną rękę. Okazało się, że to wystarczy, aby doprowadzić do sytuacji zagrażającej życiu dwójki osób, gdyż mężczyzna przebywał na sali z kobietą.

- Z naszych ustaleń wynika, że pacjent od początku był bardzo agresywny. Był przypięty pasami. Zdołał za pomocą zapalniczki podpalić własną kołdrę. 


- wyjaśnia Dariusz Cioban, Prokurator Rejonowe w Strzyżowie. 
 


CZYTAJ TAKŻE: Dramat na drodze. 70-letni rowerzysta zginął na miejscu!


Płonące łóżko ugasił personel

Mężczyznę, przed samospaleniem na szpitalnym łóżku, uratował personel medyczny. Gdyby nie szybka reakcja pracowników szpitala, 68-latek i leżąca obok niego kobieta mogliby nie przeżyć do momentu przyjazdu straży pożarnej. 

-Zanim przyjechała straż, pożar został ugaszony przez personel szpitala. 


- informuje Damian Łojek, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Strzyżowie.


CZYTAJ TAKŻE: PROBOSZCZ-PEDOFIL! Afera w Diecezji Sandomierskiej!


Pięć lat więzienia

Po opanowaniu sytuacji okazało się, że poparzenia Mariana M. nie zagrażają jego życiu. Leżąca obok kobieta opuściła salę z dusznościami. U niej również nie stwierdzono poważniejszych obrażeń.

Gdy strażacy zakończyli wykonywanie swoich czynności, na miejsce wkroczyła policja i prokuratura. Za doprowadzenie do pożaru mężczyźnie mogą grozić poważne konsekwencję. Śledztwo będzie prowadzone w kierunku popełnienia przestępstwa z art. 160 § 1 kodeksu karnego oraz art. 288 § 1 kk.

- Prowadzimy dochodzenie w kierunku zniszczenia mienia będącego w posiadaniu szpitala oraz w kierunku narażenia na utratę życia personelu oraz tej kobiety. Możemy mówić o karze pozbawienia wolności nawet do 5 lat. 


- tłumaczy prokurator Dariusz Cioban. 

Pacjent szpitala nie został jeszcze przesłuchany. Do tematu powrócimy, gdy prokuratura ze Strzyżowa zakończy śledztwo. 
 

[email protected]


CZYTAJ WIĘCEJ: KORSO24.PL - INFORMACJE Z PODKARPACIA


Rafał Bolanowski

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe