Przypomnijmy. Radni Nowej Dęby w ubiegłym roku podjęli uchwałę o sprzeciwie wobec "pojawiającym się w sferze publicznej działaniom zorientowanym na promocję ideologii ruchów LGBT". Ideologia ta według samorządowców godzi w fundamenty porządku społecznego w naszym kraju.
Wiele razy już pisaliśmy o tym, że podkarpackie samorządy, które zdecydują się na taki krok jednocześnie stracą szanse na pieniądze z Funduszy Norweskich. Teraz wiemy, że przez jedną uchwałę może być zniweczona wieloletnia współpraca międzynarodowa. Tak stało się w przypadku Nowej Dęby. Z powodu tej uchwały irlandzkie miasto Fermoy zerwało 14-letnią współpracę z gminą.
Jak wyjaśnia burmistrz Nowej Dęby Wiesław Ordon rada nie odpisała na pismo samorządowców z Irlandii, zrobi to on sam i jak wskazuje postara się wyjaśnić, że nie jest to akt prawa miejscowego. Ma charakter apelu, a więc jest wyrazem stanowiska samej rady i apel ten nie podlega wykonaniu. Nikt nikomu nie narzuca mu określonego poglądu, stanowiska czy przekonań, nikogo nie dyskryminuje.
Czytaj także: