Ciało 18-latka pochodzącego z Sanoka leżało przy jednym z budynków na ulicy. Policję o znalezieniu zwłok poinformował przypadkowy przechodzień.
CZYTAJ TAKŻE:
- 31 października o godzinie 5.50 dostaliśmy zawiadomienie o znalezieniu zwłok przy ul. Żwirki i Wigury. Lekarz po przyjeździe stwierdził zgon na miejscu.
- wyjaśnia Adam Szeląg z komendy miejskiej w Rzeszowie.
Na miejscu zdarzenia pracowali policjanci pod nadzorem prokuratury. Na ten moment wiadomo jedynie, że najprawdopodobniej mamy do czynienia z samobójstwem. Ze wstępnych ustaleń wynika, że chłopak mógł skoczyć z trzypiętrowego budynku. Co robił w Rzeszowie?
- Pojawił się na spotkaniu ze znajomymi. Z tego spotkania wyszedł po północy.
- tłumaczy prok. Paweł Król, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie.
Prokuratura na ten moment wyklucza udział osób trzecich. Nie wiadomo też co przywiodło 18-latka właśnie na tą ulice. Z naszych ustaleń wynika, że spotkanie ze znajomymi odbywało się w całkowicie innym miejscu.
Dokładną przyczynę śmierci poznamy po poznaniu wyników sekcji zwłok, zaplanowanej 4 listopada. Do tematu powrócimy!
rafal.bolanowski@korso.pl