Wczoraj po południu w Żołyni (powiat łańcucki) policjanci ruchu drogowego łańcuckiej komendy chcieli zatrzymać do kontroli drogowej motocyklistę, który poruszał się wraz z pasażerką bez tablicy rejestracyjnej oraz nie zastosował się do podwójnej linii ciągłej. Policjanci pojechali za kierującym, podając mu sygnały dźwiękowe i świetlne. Użyli także tarczy do zatrzymywania pojazdów.
Motocyklista ominął jednak radiowóz, po czym zjechał w leśną drogę. Policjanci kontynuując pościg pieszo, w pewnym momencie zauważyli dwie osoby, które wcześniej poruszały się motocyklem. Mężczyzna widząc policjantów, zostawiał swoją pasażerkę, w pośpiechu wsiadł na motocykl i uciekł.
Policjanci zdołali ustalić, kto kierował motocyklem. Pojechali do domu 19-latka, jednak nie zastali go. Wieczorem sam zgłosił się do komendy. Teraz 19-latkowi grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.